
Microsoft Edge:przeglądarka AI
autorstwa Microsoft Corporation
4,6
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Komunikacja
- Oceny
- 4,6
- Cena
- Free
- Pobierz
- 100.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu








Analiza autorstwa Getfullapps
W domu, gdzie z jednego telefonu lub tabletu korzysta czasem więcej niż jedna osoba, przeglądarka szybko staje się czymś więcej niż oknem na internet: przechowuje otwarte strony, wyszukiwania i materiały potrzebne do wspólnych spraw. Microsoft Edge może tu pomóc w zebraniu informacji, ale nie zastępuje osobnych kont ani rozmowy o tym, kto korzysta z urządzenia. Ja traktuję go jako narzędzie do pracy z treścią, a nie jako rodzinny system zarządzania dostępem.
Przy wspólnym używaniu najważniejsze jest ustalenie prostych granic: każdy powinien wiedzieć, na czyim profilu przegląda i czyje karty lub zapisane strony pozostawia. To praktyczna kwestia, bo historia i otwarte materiały mogą ujawniać, nad czym ktoś pracował. Jeśli telefon ma służyć kilku osobom, nie zakładałbym, że sama przeglądarka rozdzieli ich aktywność tak, jak zrobiłoby to osobne konto urządzenia.
Wspólne sprawy bez wspólnego bałaganu
W codziennym scenariuszu Edge sprawdza się przy zadaniach, w których domownicy zbierają informacje, ale każdy wnosi własne pytanie. Można porównać opisy urządzeń przed zakupem, znaleźć szczegóły dotyczące wyjazdu albo przygotować listę kwestii do omówienia. Copilot ułatwia wstępne uporządkowanie materiałów; końcową decyzję nadal warto oprzeć na stronach źródłowych i wspólnym ustaleniu, co jest istotne.
Przy takim użyciu pomaga drobny nawyk: zamiast zostawiać kilkanaście kart otwartych na urządzeniu, po zakończeniu zadania zapisać tylko te strony, do których rzeczywiście będziecie wracać. Wspólny ekran nie powinien stawać się domyślnym archiwum cudzych poszukiwań. Jeśli każda osoba potrzebuje własnej historii i prywatności, lepsze będą indywidualne profile lub osobne urządzenia, zależnie od możliwości, z których już korzystacie.
Microsoft Edge na telefonie to przeglądarka komunikacyjna od Microsoft Corporation, ale w praktyce jest czymś więcej niż narzędziem do otwierania stron. Po kilku dniach używania widzę ją jako połączenie klasycznej przeglądarki, wyszukiwarki i asystenta AI Copilot. Najbardziej przekonuje mnie wtedy, gdy chcę szybko przejść od pytania do konkretnego działania: zrozumieć długi tekst, porównać informacje albo znaleźć punkt wyjścia do dalszego researchu.
Nie jest to jednak aplikacja dla każdego. Jeśli zależy Ci wyłącznie na maksymalnie prostym interfejsie albo korzystasz głównie z usług innego ekosystemu, konkurencyjna przeglądarka może wydać się wygodniejsza. Edge ma sens przede wszystkim dla osób, które chcą mieć funkcje AI blisko zwykłego przeglądania, ale nadal oczekują normalnych kart, historii i narzędzi znanych z przeglądarek mobilnych.
Jak Microsoft Edge działa dziś na telefonie
Pierwsze wrażenie jest dość znajome. Otwieram aplikację, wpisuję adres lub pytanie, przechodzę między kartami i korzystam z historii tak, jak w innych przeglądarkach. Różnica pojawia się wtedy, gdy zamiast kończyć wyszukiwanie na liście wyników, chcę od razu uporządkować temat. Wbudowany Copilot może pomóc przeformułować pytanie, streścić treść albo wskazać najważniejsze elementy materiału.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
To podejście sprawdza się szczególnie przy zadaniach, które zwykle wymagają kilku osobnych kroków. Przykładowo, gdy planuję zakup sprzętu, mogę otworzyć kilka stron, sprawdzić parametry i poprosić o pomoc w zestawieniu różnic. Nie traktuję odpowiedzi AI jako ostatecznego werdyktu, lecz jako skrót do informacji, które i tak później sprawdzam w źródłach.
Największą zaletą Edge jest skrócenie drogi między przeglądaniem a pracą z treścią. Nie muszę za każdym razem kopiować fragmentu strony do osobnego narzędzia, przełączać aplikacji i ponownie tłumaczyć kontekstu. To drobna wygoda, ale przy codziennym korzystaniu szybko staje się zauważalna.
Jednocześnie funkcje AI nie zmieniają Edge w niezawodnego eksperta. Odpowiedź może być zbyt ogólna, pominąć ważny szczegół albo wymagać dodatkowego pytania. Dlatego używam Copilota jako pomocnika do orientacji, streszczania i tworzenia pierwszej wersji pomysłu, a nie jako zamiennika własnej oceny.
Interfejs i codzienna nawigacja
Podstawowa obsługa jest intuicyjna dla każdego, kto zna mobilne przeglądarki. Pasek adresu, karty, historia i zakładki nie wymagają długiej nauki. Edge najlepiej wypada wtedy, gdy korzystam z niego regularnie i buduję własny sposób pracy: osobno trzymam strony do późniejszego przeczytania, a osobno materiały potrzebne tylko na chwilę.
Na mniejszym ekranie trzeba jednak zaakceptować, że dodatkowe funkcje mogą zwiększać liczbę elementów na ekranie. Dla mnie nie jest to poważny problem, ale osoby szukające absolutnego minimalizmu mogą uznać, że aplikacja próbuje zrobić zbyt wiele naraz. Warto poświęcić chwilę na uporządkowanie widoku i pozostawić pod ręką tylko te przyciski, których naprawdę używamy.
W praktyce Edge pasuje do dwóch trybów. Pierwszy to szybkie sprawdzanie: otwieram stronę, znajduję informację i zamykam kartę. Drugi jest bardziej roboczy: zbieram materiały, wracam do wcześniejszych stron i wykorzystuję Copilota do porządkowania treści. Ta druga forma korzystania najlepiej pokazuje, po co Microsoft rozwija przeglądarkę w kierunku AI.
Co daje Copilot podczas przeglądania
Najbardziej przydatny scenariusz to praca z tekstem, którego nie chcę czytać od początku do końca. Może to być opis produktu, artykuł, dokument informacyjny albo dłuższa instrukcja. Zamiast prosić o ogólne streszczenie, lepiej zadać konkretne pytanie: jakie są ograniczenia, jakie warunki trzeba spełnić albo które fragmenty dotyczą interesującej mnie funkcji.
To prowadzi do ważnej wskazówki: pytania o kontekst działają lepiej niż polecenia w rodzaju „streść to”. Jeśli szukam informacji praktycznej, proszę o wypunktowanie decyzji, ryzyk i wyjątków. Dzięki temu odpowiedź jest bardziej użyteczna, a ja szybciej widzę, które fragmenty strony trzeba jeszcze przeczytać samodzielnie.
Drugim mocnym zastosowaniem jest porównywanie materiałów. Otwierając kilka źródeł, mogę najpierw ustalić wspólne fakty, a potem sprawdzić, gdzie autorzy się różnią. Edge nie rozwiązuje problemu wiarygodności, ale ułatwia zbudowanie mapy tematu. To szczególnie wygodne przy planowaniu wyjazdu, wyborze urządzenia lub nauce zagadnienia, które ma wiele podobnych definicji.
Trzecie zastosowanie jest mniej oczywiste: Copilot może pomóc przygotować roboczy tekst na podstawie materiałów, które właśnie przeglądam. Wykorzystuję to do szkicu wiadomości, listy pytań albo krótkiego podsumowania dla siebie. Zawsze poprawiam wynik ręcznie, ponieważ styl i precyzja zależą od polecenia oraz jakości źródła.
Rozwój aplikacji i znaczenie obecnej wersji
Microsoft Edge pojawił się na rynku mobilnym 1 czerwca 2018 roku, a obecnie działa w wersji 153.0.4234.32. Sam numer wersji nie mówi jeszcze, jak dobrze aplikacja sprawdzi się na konkretnym telefonie, ale pokazuje, że mamy do czynienia z dojrzałym produktem, rozwijanym przez dłuższy czas. Dzisiejszy Edge nie opiera się już wyłącznie na funkcji otwierania stron; jego kierunek wyraźnie przesunął się w stronę pracy z informacją.
Warto rozdzielić dwie rzeczy. Klasyczna część przeglądarki jest dla mnie stabilnym fundamentem, natomiast funkcje AI są obszarem, który może zmieniać sposób korzystania z aplikacji szybciej niż zwykłe elementy interfejsu. To oznacza większe możliwości, ale także konieczność przyzwyczajenia się do tego, że jakość odpowiedzi zależy od pytania, kontekstu i rodzaju strony.
Nie zakładam, że każda przyszła zmiana automatycznie poprawi komfort. Rozwój AI może przynieść lepsze rozumienie treści, ale może też zwiększyć złożoność aplikacji. Dla mnie kluczowe będzie zachowanie równowagi: Copilot powinien pomagać wtedy, gdy go potrzebuję, a nie przeszkadzać w zwykłym otwieraniu stron.
Jak odczują to osoby, które już korzystają z Edge
Dotychczasowi użytkownicy otrzymują przede wszystkim szerszy sposób wykorzystania tej samej przeglądarki. Nie muszą porzucać podstawowych nawyków. Nadal mogą używać Edge do stron, kart i zakładek, a po funkcje AI sięgać tylko w konkretnych sytuacjach. To ważne, bo nie każdy chce, aby każda sesja internetowa była rozmową z asystentem.
Największą zmianę odczują osoby, które często czytają długie materiały. Zamiast traktować przeglądarkę jako prosty pasek wyszukiwania, mogą używać jej jako miejsca do selekcji i opracowania informacji. W moim przypadku oznacza to mniej kopiowania tekstu między aplikacjami i szybsze przechodzenie od „muszę to sprawdzić” do „wiem, jakie pytania zadać dalej”.
Nowi użytkownicy powinni natomiast zacząć od podstaw, a dopiero potem włączać do pracy Copilota. Najpierw warto sprawdzić, czy odpowiada nam sposób otwierania kart, zarządzania historią i zapisywania stron. Jeśli sama przeglądarka nie pasuje, funkcje AI tego nie naprawią. To narzędzie dodatkowe, nie substytut dobrego przepływu pracy.
Przy zmianie z innej przeglądarki trzeba też liczyć się z okresem przyzwyczajenia. Nawet jeśli podstawowe elementy są podobne, rozmieszczenie przycisków i sposób przechodzenia do funkcji pomocniczych mogą wymagać kilku dni. Nie uznałbym tego za wadę Edge, ale warto mieć realistyczne oczekiwania: wygoda pojawia się po dopasowaniu aplikacji do własnych nawyków, nie od razu po instalacji.
Przykład użycia w zwykłym dniu
Wyobraźmy sobie, że wieczorem szukam laptopa do pracy i nauki. Otwieram kilka opisów, sprawdzam wymagane parametry i zapisuję strony z modelami, które wyglądają interesująco. Następnie pytam Copilota o różnice między procesorami albo proszę o uporządkowanie zalet i ograniczeń opisanych na stronach. Dzięki temu nie muszę od razu tworzyć własnej tabeli w notatniku.
Potem przechodzę do źródeł producenta i dokładnie sprawdzam informacje, które mogą wpłynąć na zakup. To ważny etap, bo AI może dobrze zebrać temat, ale nie powinno być jedynym miejscem, na którym opieram decyzję. W tym scenariuszu Edge oszczędza mi czas na wstępnym researchu, lecz nie zwalnia z czytania szczegółów.
Podobnie działa to przy planowaniu podróży. Mogę zebrać informacje o miejscu, poprosić o uporządkowanie pomysłów według dni i wskazać, które kwestie wymagają dodatkowego sprawdzenia. Największa korzyść nie polega na tym, że aplikacja wykona cały plan za mnie, tylko że pomaga zamienić chaotyczne przeglądanie w serię konkretnych pytań.
Gdzie Edge przegrywa z prostszą alternatywą
W porównaniu z minimalistyczną przeglądarką Edge oferuje więcej narzędzi, ale przez to może wydawać się cięższy poznawczo. Jeśli używam telefonu głównie do kilku stron, poczty i krótkich wyszukiwań, nie zawsze potrzebuję asystenta AI. W takim przypadku prostsza aplikacja może szybciej prowadzić do celu i wymagać mniej ustawiania.
Edge nie będzie też moim pierwszym wyborem dla osoby, która chce całkowicie oddzielić przeglądanie od funkcji generatywnych. Nawet jeśli można korzystać z niego klasycznie, jego wyróżnik jest związany właśnie z Copilotem. Jeżeli ten kierunek Cię nie interesuje, przewaga aplikacji nad innymi przeglądarkami staje się mniejsza.
Trzeba również zachować ostrożność przy treściach specjalistycznych. W sprawach prawnych, medycznych, finansowych lub technicznych nie przyjmuję podsumowania AI bez sprawdzenia źródła. Edge pomaga znaleźć sensowny punkt startowy, ale nie zastępuje fachowej porady ani uważnej lektury dokumentu.
Na uwagę zasługuje także model kosztów. Sama aplikacja jest bezpłatna, ma oznaczenie PEGI 3 i może zainteresować szerokie grono użytkowników. Jednocześnie w aplikacji występują zakupy od 42,99 zł do 979,99 zł przy rozliczeniu przez Google Play. Dla mnie oznacza to, że przed skorzystaniem z płatnej funkcji warto dokładnie sprawdzić, czego dotyczy opłata i czy dana możliwość jest potrzebna w codziennym użyciu.
Dla kogo to dobry wybór, a kto powinien odpuścić
Poleciłbym Edge osobom, które często czytają wiele stron, porównują produkty, uczą się z materiałów internetowych albo chcą szybciej porządkować informacje. Dobrze pasuje również do użytkownika, który lubi testować funkcje AI, ale nie chce rezygnować z klasycznego działania przeglądarki.
Ostrożniej podszedłbym do instalacji, jeśli oczekujesz wyłącznie bardzo lekkiego narzędzia do otwierania adresów. Wtedy dodatki związane z Copilotem mogą nie przynieść realnej wartości. Podobnie osoby, które nie chcą ręcznie weryfikować odpowiedzi generowanych przez AI, powinny wybrać rozwiązanie o prostszym profilu.
Popularność aplikacji jest jednak wyraźna: Edge ma średnią ocenę 4,6 na podstawie około 1,6 miliona ocen i przekroczył 100 milionów instalacji. Te liczby nie gwarantują, że spodoba się każdemu, ale pokazują, że nie jest to eksperymentalny projekt przeznaczony wyłącznie dla entuzjastów nowych technologii.
Na co zwrócić uwagę przed instalacją i po niej
Po instalacji zacząłbym od sprawdzenia, jak wygląda przełączanie między zwykłym wyszukiwaniem a Copilotem. Następnie przygotowałbym dwa lub trzy realne pytania, które często pojawiają się w moim dniu. Dopiero wtedy można uczciwie ocenić, czy AI faktycznie oszczędza czas, czy tylko dodaje kolejną warstwę do przeglądania.
Dobrym nawykiem jest formułowanie poleceń z jasnym celem. Zamiast prosić o „wszystko na ten temat”, lepiej wskazać zakres, odbiorcę i oczekiwany format. Przykładowo, proszę o pięć pytań, które należy zadać przed zakupem, albo o rozdzielenie faktów od kwestii wymagających potwierdzenia. Taki sposób pracy daje mi bardziej praktyczne rezultaty.
Warto też zachować własny system notatek. Nie zapisuję każdej odpowiedzi Copilota jako pewnika. Kopiuję tylko wnioski, które potwierdziłem na stronie źródłowej, a przy ważnych decyzjach zachowuję również oryginalny materiał. To niewielka zmiana, która ogranicza ryzyko, że zgrabne podsumowanie zastąpi rzetelną informację.
Jeśli używasz Edge na kilku urządzeniach, przed przeniesieniem całego workflow sprawdź, czy sposób pracy jest równie wygodny na każdym ekranie. Na telefonie funkcja AI może być świetna do szybkich pytań, ale dłuższe porównania nadal łatwiej oceniać na większym wyświetlaczu. Sama aplikacja nie usuwa ograniczeń mobilnego formatu.
Co warto obserwować w dalszym rozwoju
W przyszłości będę zwracał uwagę przede wszystkim na to, czy funkcje AI stają się bardziej przewidywalne bez odbierania użytkownikowi kontroli. Dobra aktualizacja powinna ułatwiać przejście od strony do konkretnego zadania, ale jednocześnie jasno pokazywać, kiedy odpowiedź jest tylko sugestią.
Istotne będzie również tempo działania i przejrzystość interfejsu. Im więcej możliwości pojawia się w przeglądarce, tym ważniejsze staje się szybkie znalezienie podstawowych elementów. Edge może rozwijać Copilota, ale nie powinien utrudniać zwykłego otwierania stron, zarządzania kartami ani powrotu do wcześniej znalezionych informacji.
Granice kont i wieku w domu
Oznaczenie PEGI 3 mówi o szerokiej klasyfikacji wiekowej, ale nie odpowiada na pytanie, czy każda treść znaleziona w internecie będzie odpowiednia dla dziecka. Wspólne urządzenie wymaga więc zwykłej czujności dorosłego: warto ustalić, do czego młodsza osoba używa przeglądarki i rozmawiać o tym, jak sprawdzać źródła oraz nie udostępniać pochopnie prywatnych informacji. Sama niska kategoria wiekowa aplikacji nie jest gwarancją bezpieczeństwa całego internetu.
Podobnie podchodzę do kont. Jeśli kilka osób korzysta z jednego profilu, łatwo pomieszać wyniki, zakładki i historię. Przed rozpoczęciem wspólnego projektu dobrze ustalić, kto zapisuje materiały i gdzie później będzie można je znaleźć. To prostsze niż oczekiwanie, że przeglądarka sama rozpozna, który domownik stoi za ekranem.
Werdykt dla domowego użytkowania
Microsoft Edge jest bezpłatną aplikacją komunikacyjną, rozwijaną przez Microsoft Corporation; przy rozliczeniu przez Google Play dostępne zakupy mieszczą się w przedziale od 42,99 zł do 979,99 zł. Ocena 4,6 z około 1,6 miliona ocen i ponad 100 milionów instalacji pokazuje szerokie zainteresowanie, ale w domu ważniejsze jest dopasowanie do konkretnych nawyków niż sama popularność. Dla jednej osoby może być wygodnym miejscem do researchu, dla kilku osób na wspólnym urządzeniu wymaga zaś świadomego oddzielania aktywności.
Moja praktyczna rekomendacja jest prosta: wybierz Edge, jeśli często wracasz do stron, porównujesz informacje i chcesz korzystać z Copilota jako pomocnika w porządkowaniu treści. Jeśli priorytetem jest minimalistyczna przeglądarka albo wyraźna separacja domowników, najpierw sprawdź, czy pasuje Ci dostępny na urządzeniach sposób zarządzania kontami. Wspólne korzystanie ma sens, gdy każdy zna granice i nie myli podsumowania AI z potwierdzonym faktem.
Moja obecna ocena jest pozytywna, choć nie bez zastrzeżeń. Microsoft Edge to sensowna propozycja dla osób, które chcą połączyć klasyczne przeglądanie internetu z pomocą AI i potrafią samodzielnie oceniać wyniki. Nie polecam go jako obowiązkowego wyboru dla każdego, ale widzę wyraźną wartość w codziennym researchu, czytaniu długich treści i porządkowaniu pomysłów.
Microsoft Edge najlepiej traktować jako przeglądarkę z dodatkowym trybem pracy, a nie jako magiczne rozwiązanie wszystkich problemów z informacją. Gdy korzystam z niej świadomie, Copilot skraca żmudne etapy i pomaga zadawać lepsze pytania. Gdy oczekuję bezrefleksyjnej pewności, szybko przypomina mi, że najważniejsza nadal pozostaje własna weryfikacja.
Zalety
- Wbudowany Copilot pomaga streszczać strony i odpowiadać na pytania.
- Synchronizuje zakładki, historię i hasła między urządzeniami.
- Obsługuje kolekcje do wygodnego zapisywania treści na później.
- Tryb InPrivate ogranicza zapisywanie danych przeglądania.
- Dostępne są funkcje czytania na głos i immersyjny tryb czytania.
Wady
- Niektóre funkcje AI wymagają logowania do konta Microsoft.
- Copilot może zużywać dodatkową baterię i transfer danych.
- Interfejs bywa przeładowany dodatkowymi opcjami i komunikatami.
- Synchronizacja nie zawsze działa natychmiast po zmianie urządzenia.
- Część stron może działać wolniej niż w lżejszych przeglądarkach.
Często zadawane pytania dotyczące Microsoft Edge:przeglądarka AI
Czym jest Microsoft Edge: przeglądarka AI i do czego służy?
Microsoft Edge: przeglądarka AI to mobilna przeglądarka internetowa firmy Microsoft, dostępna na Androida i iOS. Umożliwia otwieranie stron, korzystanie z kart, trybu prywatnego, synchronizację zakładek i historii oraz wyszukiwanie w internecie. Aplikacja integruje również funkcje oparte na sztucznej inteligencji, w tym pomoc Copilot, która może odpowiadać na pytania, streszczać treści i pomagać w tworzeniu tekstów.
Czy Microsoft Edge na telefonie jest darmowy?
Tak, Microsoft Edge można pobrać i używać bezpłatnie na kompatybilnych urządzeniach z Androidem oraz iOS. Podstawowe funkcje przeglądania, synchronizacji i ochrony prywatności nie wymagają opłaty. Niektóre możliwości związane z usługami Microsoft, kontem firmowym lub zaawansowanymi funkcjami AI mogą zależeć od dostępności regionalnej, rodzaju konta albo aktualnych zasad firmy Microsoft.
Czy do korzystania z Microsoft Edge potrzebne jest konto Microsoft?
Nie, konto Microsoft nie jest konieczne do podstawowego przeglądania internetu, otwierania kart ani korzystania z większości standardowych funkcji. Zalogowanie się może jednak odblokować synchronizację zakładek, historii, haseł, kolekcji i ustawień między telefonem a komputerem. Konto może być także przydatne podczas korzystania z Copilot lub innych usług powiązanych z ekosystemem Microsoft.
Jakie funkcje prywatności oferuje Microsoft Edge: przeglądarka AI?
Microsoft Edge zawiera kilka funkcji pomagających ograniczyć śledzenie podczas przeglądania, między innymi tryb InPrivate, blokowanie części modułów śledzących oraz narzędzia związane z bezpieczeństwem stron. Warto pamiętać, że żadna przeglądarka nie zapewnia całkowitej anonimowości. Ustawienia prywatności można dostosować ręcznie, ale bardziej restrykcyjne opcje mogą powodować problemy z działaniem niektórych witryn.
Czy Microsoft Edge działa dobrze na starszych telefonach i ile zajmuje miejsca?
Działanie aplikacji zależy od wersji systemu, modelu urządzenia, ilości pamięci RAM oraz liczby otwartych kart. Na nowszych telefonach Edge zwykle działa płynnie, natomiast na starszych urządzeniach może zużywać zauważalną ilość pamięci i energii, szczególnie przy korzystaniu z wielu kart lub funkcji AI. Rozmiar aplikacji i wymagania mogą zmieniać się wraz z aktualizacjami, dlatego przed instalacją warto sprawdzić informacje w sklepie.
Przeczytaj o Microsoft Edge:przeglądarka AI w swoim języku
Microsoft Edge:przeglądarka AI
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu edge_ef@microsoft.com, odwiedź stronę https://www.microsoft.com lub zapoznaj się z jego https://go.microsoft.com/fwlink/?LinkId=521839.













